Mam prawa tylko do tej historii którą właśnie napisałem. Cała seria Maken-ki nie należy do mnie.


Późnym popołudniem w parku Tenbi, kiedy słońce powoli zachodziło na ławce w przed rzeką młoda blond dziewczyna z dwoma kucykami po bokach o płaskich piersiach. Siedziała razem ze swoim brązowym mięsem, który był odziany czerwoną wstążkę sięgającą mu do brzucha. Dziewczyna nazywała się Himegami Kodama miała 17 lat i była uczennicą magicznej Akademii Tenbi, natomiast pluszowy niedźwiedź nosił imię Rudolf, który miał już ponad 70, a także był niezwykle zboczony.

Nastolatka była wyraźnie przygnębiona i zirytowana zachowaniem swojego pluszaka, który bez przerwy obmacywał cycate kobiety powodując u nich orgazm. "Wszystko to przez to, że nie wyczułam podstępu tej sprzedawczyni" obwiniała się w myślach.

Rudolf widząc że jego nowa właścicielka jest smutna i powiedział - Jak ci to powiedzieć moja pani…

Kontynuował po chwili przerwy - Musisz się pogodzić z faktem, że miałaś pecha iż mnie spotkałaś, powinnaś sobie odpuścić.

- Nie chcę tego słyszeć od ciebie. - powiedziała Himegami ponurym głosem.

- Hę, ale taki misiek jak ja jest niezwykłą zdobyczą. - oznajmił Rudolf z zadufaniem i dodał - Nie uważasz, jestem interesujący.

Stojąc dumnie kiedy nastolatka zaczęła mówić

- Dokładnie ale tylko wtedy kiedy nie stajesz się zboczeniec - odparła dziewczyna ponuro.

Pluszak usiadł i radośnie się kołysał wymachując rękami zapytał retorycznie - Co to miało znaczyć?

- Bez mojej zboczonej osobowości, byłbym tylko uroczym pluszakiem - wyjaśnił pogodnie Rudolf.

- Takim powinieneś być i to by było normalne! - krzyknęła Himegami wyraźnie już zdenerwowana tą sytuacją odwracając się w stronę misia.

- Być po prostu uroczym huh.- powiedział poważnie pluszowy niedźwiedź i tym samym tonem dodał - Większości ludziom to wystarcza.

Dziewczyna się lekko zdziwiła tonem pluszaka i postanowiła go wysłuchać.

- Czasem kładą cię na półce, albo głaszczą po głowie, zachwycając się naszym powabem. - wyjaśnił Rudolf spokojnym lekko ponurym tonem.

Himegami opuściła gardę i zaczęła uważnie słuchać.

- Ale zachowując się w ten sposób, będziesz głaskany przez wieczność, - ciągnął dalej - a to może stać się męczące.

Kontynuował smutno - A jeśli coś się stanie mojemu właścicielowi nie, będę w stanie nic zrobić, jedynie będę mógł się przyglądać.

Kodama poruszona tymi słowami zapytała - Rudolf co ci się przytrafiło?

- Dlaczego zyskałeś świadomość? - zapytała z ciekawością nastolatka.

Retrospekcja Rudolfa.

- Siedemdziesiąt lat temu miała miejsce spora wojna. - powiedział ponuro Rudolf przypominając sobie tamten dzień.

Mała dziewczynka stała na rynku, tuląc swojego pluszowego misia, patrząc w niebo z strachem i zdezorientowaniem, na którym pojawiły się dziesiątki samolotów lecących w formacji klinów, a liczba tych szwadronów wynosiła cztery. Dziewczynka wyglądała jak dziecięca forma Himegami.

- Kraj mojej pani trawiły ognie wojny - odparł pluszowy niedźwiedź ze smutkiem.

- Moja pani i ja mieszkaliśmy w spokojnym miasteczku, ale pewnego dnia pojawiły się samolot. - wyjaśniał przygnębiającym tonem

Rudolf przypomniał sobie jak leżał w zgliszczach patrząc na śmierć swojej pierwszej właścicielki - Zanim zdałem sobie sprawę co się dzieje miasteczka już nie było.

Kontynuował smutno - Jedyne co mogłem zrobić to leżeć na ziemi i oglądać cierpienie mojej pani.

Przypominając sobie tamten płomień który zabijał jego właścicielkę pluszak, a w jego czarnych oczach odbijał się ogień i powiedział obwiniając się - Nie mogłem nic zrobić.

Koniec retrospekcji.

- Wtedy, kiedy uzyskałem świadomość postanowiłem żyć zgodnie ze swymi pragnieniami i broniąc, pomagając moim nowym właścicielom. - oznajmił Rudolf

Kodama patrzyła w ziemię smutnym ze smutnym wyrazem twarzy.

- Rozumiem, więc taką miałeś przeszłość. - zrozumiała nastolatka zamykajá smutno oczy.

- Właśnie dlatego… - nagle przerwała, kiedy pluszowy niedźwiedź podwinął jej rąbek od spódnicy by zobaczyć jej fioletowe majtki z koronką po brzegach.

- Żartowałem - powiedział Rudolf kpiąco.

Himegami natychmiast kiedy to zakład swoją bieliznę i popatrzyła na pluszaka z nienawiścią.

- Uwierzyłaś. Zrobiło ci się mnie żal. - mówił Rudolf szyderczo po czym dodał - To był taki misiowy żarcik.

- Grzeszny że mnie chłopak - oznajmił pluszak kładąc prawą łapkę na swych ustach i śmiejąc się.

Natomiast nastolatka kipiała ze wściekłości, po czym wstała wsunęła lewą rękę do przodu i zaczęła strzelać magicznymi pociskami krzycząc - Draniu!

Rudolf unikał całkiem sprawnie wszystkich wrogich pocisków które dziewczyna w niego rzucała śmiejąc się przy tym.

Kiedy Himegami zdała sobie sprawę że to nie działa powiedziała - Kagutsuchi.

Wtedy pojawił się mały duszek z blond-czerwoną czupryną i czerwonym kimonie z białym paskiem. - Gotowy.

- Spal go na popiół! - rozkazała swojemu towarzyszowi.

Duszek spuchł jak balon odchylając głowę do tyłu zionął potężnym strumieniem ognią wyzicając glowę przed siebie celując prosto w miśka, który stał z cygarem w ustach, trzymając ręce za głową trafiając go.

Przynajmniej tak im się zdawało, gdy ujrzeli posąg z popiołu stojący w ich kierunku na lewej moda, a prawą miał podwiniętą, lewą rękę miał w górze prawą natomiast miał przed sobą zgiętą w łokciu.

Dziewczyna dyszała ze złości, i patrząc jak spopielona postać się rozpada się w pył, kiedy uspokoiła oddech stwierdzając - Chyba trochę przesadziłam.

Wtedy za nią pojawił się pluszak mówiąc - Tada.

Rudolf wylądował saltem do tyłu, lądując i kłaniając się przestraszonej dziewczynie. Kodama opierała się o ławkę, mając zamknęła oczy wstał i zaczęła iść przed siebie zostawiając pluszaka za sobą.

Rudolf zaczął iść za nią, ale wtedy się nastolatka odwróciła się i chwyciła go za szyję i wystawiła go za barierkę, która odgradzała chodnik od wejścia do rzeki, patrząc nienawistnym wzrokiem, mówiąc - Nie łaź więcej za mną oraz trzymaj się ode mnie z daleka.

- Co ci się stało moja pani? - zapytał zdezorientowany pluszak drapiąc się po głowie prawą łapką.

- Ja nie żartuję ty degeneracie jeśli kiedy kolejek zaczniesz mnie nękać do pilnuje by wszyscy poznali twój sekret. - grożąc mu, a następnie rzucając nim o drzewo i odchodząc.


Rudolf był skołowany patrząc jak Himegami odchodzi, nawet nie oglądając się za siebie. Siedząc tak przez chwilę pod drzewem zdał sobie sprawę, że niepotrzebnie próbował rozładować smutną atmosferę obracając jego historię w żart. Wstał z ziemi i skierow prawą stronę "No nic widać muszę szukać nowej właścicielki" pomyślał sobie zaczął sobie truchtać dodając w myślach "Będę też żył jak chcę". Wszedł do parku, biegł dróżką przez kilka chwil po prawej stronie jego oczom ukazała się dziewczyna o długich sięgające pasa kasztanowych włosach, zielonych oczach, nosząca granatowe getry, białą bluzkę w czerwone paski. Wyskoczył przed nią i niemal natychmiast dużą prędkością skoczył jej między pier i zaczął agresywnie macać doprowadzając ją do jęków. Wyczuł bawiąc się cyckami dziewczyny, że miała rozmiar D. Pieścił piersi kobiety czule a zarazem agresywnie sprawiając, że krzyczała z rozkoszy i doprowadzając ją wkrótce do orgazmu. Kobieta upadła należy jęcząc z rozkoszy, a Rudolf przecierał swe misiowe usta. Usłyszał głos innej kobiety obrócił na nią swój wzrok i zobaczył piękność o czarnych krótkich włosach sięgające do końca szyi ciemnych oczach nosząca granatową zapinaną na guziki koszulę z krótkim rękawkiem, ciemnozieloną mini spódniczkę a na nogach założone miała żółte pantofle. Pluszak doskoczył do niej błyskawicznie zaczął ją obmacywać od cycków po waginę, wyczuł też że kobieta ma biust w rozmiarze C. Dziewczyna czuła jak miś powoli doprowadza ją do rozkoszy prosząc by przestał, czując go w każdym zakamarku swego ciała. Rudolf nagle rozpiął kobiecie koszulkę i stanik za jednym zamachem zaczynają macać jej nagie piersi i drażniąc sutki. Natomiast prawa zaczął drażnić jej cipkę doprowadzając kobietę do rozkoszy. Po kilku chwilach molestowania brunetki, w końcu doprowadził ją do orgazmu. Później zobaczył kolejną kobietę i błyskawicznie doprowadzając já do orgazmu jak dwie pozostałe. Potem ujżał następná i też robił jej to co trzem pozostałym sprawiając że szczytowała i jęczala z rozkoszy. Później była następna i kolejna i jeszcze następna w miś sumie wymacał oraz doprowadził do orgazmu dziesięć kobiet.

- Nie musicie mi dziękować, w końcu to mój obowiązek jako mężczyzny. - powiedział będąc dumny z siebie.

Kiedy pluszak usłyszał dźwięk nadchodzących kroków, odwrócił się i ujrzał niebieskowłosą piękność o krągłych kształtach i fioletowych oczach, nosząca czarną obcisłą mini spódniczkę oraz szarąkosulk z czarnymi ramiączkami pod którą były jej ogromne piersi. Rudolf patrzał na nią i pomyślał "Co za piękność i te gigantyczne wymiona pewnie to rozmiar K", a następnie "Dobra czas pokazać tej pani rozkosz z bycia kobietą" ruszając w jej stronę.

Nijou Aki pielęgniarka szkolna w Akademii Tenbi szła spokojnie przez park, a jej piersi lekko podskakiwały gdy szła. Nagle drogę zastąpił jej mały brązowy z czerwoną chustą pluszowy niedźwiedź, który patrzał w jej stronę. Aki spojrzała za misia, wtedy jej oczom ukazał widok, który lekko ją przestraszył i wywołał rumieniec na jej twarzy było to dziesięć kobiet doprowadzonych do orgazmu. Pluszak skoczył w jej stronę a ona odepchnęła go szybkim i mocnym uderzeniem prawej ręki. Rudolf przyjął cios pielęgniarki, lecz nic sobie z tego nie robił wykonując salto z półobrotem w powietrzu lądując w lucky podpierając się prawą łapą i patrząc w stronę kobiety sprośnym wzrokiem mówiąc - Nieźle, ale to mnie nie powstrzyma przed daniem ci największej rozkoszy na świecie.

Aki była skołowana, że ten mały pluszowy niedźwiedź potrafi mówić. Cofnęła się, po czym szybko się obróciła i uciekła w krzaki nie wiedząc że pakuje się w pułapkę. Uciekając tak dotarła do drzewa, oparła się obie prawą ręką dysząc ciężko mając nadzieję że zgubiła zboczonego pluszaka. Wtedy zza jej pleców wyskoczył wspomniany przez nią miś krzycząc - Nipooo

Aki oparła się plecami o drzewo wydając z siebie pisk strachu, patrząc na pluszaka który zdołał ją dogonić i niezauważenie się podkraść.

Rudolf spojrzał na niebieskowłosą kobietę mówiąc - Teraz już mi nie uciekniesz, pora pokazać ci prawdziwą rozkosz pożądania.

Kończąc ostatnie słowa skoczył błyskawicznie w stronę szkolnej pielęgniarki lądując głowa między jej piersiami, a jego łapki zaczęły powoli macać balony kobiety sprawiając, że zaczęła jęczeć z rozkoszy. Ruchy misia stawały coraz agresywniejsze, jego łapki dotarły do sutków Aki, które zaczął pocierać i ściskać, natomiast głowa jego wędrowała między prawym cyckiem a lewym doprowadzając ją do głośniejszych jęków pożądania.

Kiedy tak obmacywał kobietę sprawiając rozkosz jej mimo woli pielęgniarki powiedział - Niesamowite są te piersi, są takie duże i jędrne prawdziwe góry pożądania.

Rudolf zaczął bardziej agresywnie ruszać między piersiami Aki doprowadzając ją do jeszcze głośniejszych jęków.

- Proszę przestań! ahahahah! - krzyczała szkolna pielęgniarka między jękami rozkoszy.

Pluszowy niedźwiedź na chwilę odskoczył w tył, po czym wyskoczył w górę krzycząc - Czas zanurkować!

Rudolf wskoczył między jej piersi swym ciałem, a następnie zaczął się ruszać tak jakby się podciągał raz w górę i raz w dół, głaszcząc swoimi łapkami jej cycki. Doprowadzało to kobietę do szaleństwa z powodu rozkoszy, czuła wręcz w każdym zakamarku swego ciała narastające pożądanie.

- Tracę siły… Nie… Za chwilę zatracę się w tej rozkoszy. - krzyczała między jękami, po czym dodała - Zaraz oszaleję.

Rudolf zaczął się szybciej poruszać zadając szkolnej pielęgniarce więcej rozkoszy.

- Nieeee! - krzyknęła Aki doznając dużego orgazmu i upadając na kolan opierając się o drzewo i ciężko oddychając z wielkimi rumieńcami na twarzy.

Z cipki kobiety zaczęły wydoby się wydobywać soki pożądania, a ona dalej jęczała z rozkoszy, którą zadał jej pluszowy niedźwiedź.


Rudolf wyskoczy z jej piersi "Tak to jest kobietą godna takiego mężczyzny jak ja" pomyślał z dumą. Pluszak odwrócił się do Aki i wskazał na nią prawą łapką oznajmiając - Zdecydowałem, od dzisiaj ty będziesz moją nową właścicielką.

- He, o czym ty mówisz? - spytała szkolna pielęgniarka dalej będąc w amoku rozkoszy.

- Powiedziałem że od teraz ty, będziesz moją nową właścicielką. - odpowiedział miś kładąc obie łapki na biodrach i patrząc na kobietę z uśmiechem.

- Dlaczego ja? - zapytała Aki jeszcze dysząc…

- Ponieważ moim zdaniem uważam, że tylko ty możesz zapewnić niezapomnianą zabawę. - powiedział Rudolf ze sprośną miną zasłaniając swój uśmiech łapką.

- Dlaczego miałabym się na to zgodzić? - zapytała szkolna pielęgniarka odzyskawszy zmysły i będąc lekko zirytowaną.

- Skoro pytasz to po pierwsze jak powiedziałem wcześniej, idealnie nadajesz się na na moją nową właścicielkę. - oznajmił spokojnie pluszak odwracając się na chwilę do niej plecami, po czym kierując się ku niej z powrotem dodał - Po drugie do świtu muszę znaleźć nową właścicielkę inaczej kopnę w kalendarz tracąc swoją świadomość.

Aki patrzyła na zboczonego misa uważnie słuchając.

- Po trzecie jeżeli odmówisz pójdę dalej robiąc to samo kobietom co tobie i dziesięciu pozostałym. - szantażował Rudolf z sprośnym uśmieszkiem mając nadzieję, że dobrze wyczuł panią Nijou.

Szkolna pielęgniarka była zszokowana ostatnim zdaniem pluszaka, przygryzła paznokieć od kciuka "Cholera nie mogę pozwolić na to by zaatakował inne kobiety" pomyślała, następnie dodała w myślach "Nie mogę też poinformować dziewczyn z Maken-ki bo mógłby im zrobić to co mnie, a jako nauczycielka nie mogę narażać uczniów", westchnęła i powiedziała - Zgodzę się, ale tylko pod warunkiem że przysięgniesz nigdy nie tknąć innej kobiety.

Miś położył łapę na głowie potrząsając nią "Rany, ona naprawdę lubi sę targować ale zaraz, zaraz" pomyślałam z zboczonym uśmieszkiem.

- Zgoda ale pod dwoma warunkami, że będę się mógł z tobą zabawić jest i gdzie zechcę i też nie będziesz miała żadnych facetów oprócz mnie. - odparł Rudolf z zdecydowaniem.

Aki westchnęła z wahaniem mówiąc - Zgoda.

- Zatem musimy musimy złożyć sobie przysięgę. - oznajmił pluszowy niedźwiedź.

- Dobrze, skoro tego wymaga sytuacja. - powiedziała Nijou-sensei niechętnie.

- Zatem wyjaśnię kiedy już złożymy przysięgę, będziemy musieli się pocałować jako przypieczętowanie układu. - wyjaśnił miś z uśmiechem.

Kobieta z wahaniem pokiwała głową i westchnęła.

- Zatem zaczynajmy. - powiedział Rudolf niecierpliwie.

Oboje klękneli na przeciw siebie, pluszowy niedźwiedź padł na twarz w proszącym stylu - Proszę uczyń stań się moją właścicielką, przysięgam ci wierność, uczciwość oraz że będę cię bronił aż do końca i że nie opuszczę cię dopóki nie zwolnisz mnie z przysięgi.

- Przyjmuję twoją przysięgę i z przyjemnością stanę się twoją panią. i też ślubuję ci wierność, uczciwość oraz że nie opuszczę cię do śmierci - Aki przysięgła zdecydowanie.

Kiedy złożyli przysięgę misiek lekko się zaświecił i podbliźyl się do Nijou-sensei a następnie przystawił swój pyszczek do jej ust. "To chyba zalicza się jako min pierwszy pocałunek" pomyślała psorka.

- Zadziałało? - zapytała szkolna pielęgniarka z ciekawością.

- Tak i myślę że coś się we mnie zmieniło. - poinformował ją miś.

- To dobrze - odparła niebieskowłosa kobieta.

- No to skoro mamy przysięgę za sobą możemy przejść do przyjemniejszych rzeczy. - powiedział Rudolf sprośnie, po czym wskoczył na piersi Aki i zaczą je obmacywać.

Nijou-sensei jęknęła mówiąc - Proszę przestań, nie tutaj.

- Cooo? - jęknął pluszowy niedźwiedź i dodał - Przecież zawarliśmy umowę że mogę z tobą się zabawić gdzie i kiedy zechcę, prawda?

- Tak, ale proszę nie tutaj ponieważ za bardzo się krępuję. - odparła szkolna pielęgniarka jęcząc z rozkoszy, dodając z łezkami w oczach - Przynajmniej poczekaj aż dotrzemy do mnie do domu, proszę.

- No dobra niech Ci będzie, ale ostrzegam że dziwnie pragnę kobiecego ciała. - powiedział zawiedziony miś.

Kiedy doszli do porozumienia, Rudolf na prośbę Aki wszedł do torebki jej by nie kusić losu z innymi dziewczynami w które znajdowały się w okolicy. Nijou-sensei szła spokojnie przez park w kierunku swojego mieszkania trzymając swoją torebkę na prawym ramieniu "Boże w co ja się wpakowałam" pomyślała trzymają palec prawej ręki na ustach "Ale muszę się poświęcić jako pedagogi, która ma zapewnić bezpieczeństwo swoim uczniom" dodała w myślach. Pluszowy niedźwiedź natomiast siedząc w torbie wyobrażał sobie co zrobi z cycatą niebieskowłosą pięknością "Najpierw wymacał jej piersi, a potem zabiorę się za jej cipkę i doprowadzajác ją do szaleństwa" pomyślał. Nagle poczuł jakby w jego kroczu się jakby coś próbowało się wydostać "Co jest, cóż się ze mną dzieje?" zastanawiał się miś. Aki stanęła przed swoim domem i westchnęła "Teraz nie ma odwrotu" pomyślała, po czym poszła w kierunku klatki schodowej. Wchodząc do góry jej rumieńce stawały się coraz bardziej widoczne, gdy doszła do drzwi swojego mieszkania stanęła prosto i wzięła głęboki oddech. Kobieta otworzyła drzwi i weszła do środka, rumieniąc się.

Kiedy zamknęła drzwi z torebki wyskoczył Rudolf robiąc salto w powietrzu, a potem lądują w dobrym stylu na ziemi i mówią - Skoro jesteśmy już na miejscu czas dać upust naszym żądzom.

Już miałam skoczyć w kierunku Aki, gdy ona uniosła dłoń, idąc w jego stronę potem klękając i mówiąc uwodzicielskim głosem - Poczekaj chwilę.

- A to niby dlaczego? - zapytał zaciekawiony pluszak.

- Najpierw muszę się odświeżyć oraz przygotować - wyjaśniła utrzymując namiętny ton, po czym zbliżyła się twarzy misia i szepnęła mu do uszka - Zaczekaj na mnie w sypialni, tam się spotkamy.

Kończąc ostatnie zdanie oddaliła lekko głowę i pocałowała go w jego pluszowy pyszczek. Następnie wstała i skierowała się w stronę łazienki oczywiście mówiąc Rudolfowi gdzie znajduje się sypialnia, po czym weszła do łazienki zamykając drzwi.

Rudolf siedział w sypialni czekając na Nijou i zacierając ręce "Będzie niezła nocna zabawa" pomyślał, znowu jednak poczuł, że coś mu próbuje wyjść z krocza. Rozchylił lekko to miejsce wyszło mu trochę waty, która po chwili zaczęła świecić "Co się ze mną dzieje?" zastanawiał się pluszak. Wtedy nagle watą zaczęła się przekształcać co lekko wystraszyło misia. Wata przemieniła się w końcu we dwudziesto centymetrowego penisa. Widząc swojego kutasa pluszowy niedźwiedź pomyślał "Jeżeli jest to prawdziwy to znaczy że teraz mogę uprawiać seks z Aki i dać jej rozkosz o jakiej nawet nie śniła". Rudolf siedział oraz planował zabawy z niebieskowłosą kobietą, zauważył też że jego pyszczek się otwiera oraz że ma język i już wiedział że ma wszystko co jest mu potrzebne by uzależnić w pełni od siebie kobietę.


Tymczasem Aki bierze stoi pod prysznicem "Boże naprawdę musiała oddać swoje ciało zboczonemu pluszowemu niedźwiedziowi" zapytała samą siebie. Rozmyślała dalej "Nie mam jednak wyjścia, nie mogę pozwolić, by molestował inne kobiety, więc muszę się poświęcić". Spojrzała jednak po chwili w górę z nieobecnym wzrokiem i odruchowo dotykała się prawą ręką po piersi a lewą zaś wsunęła w dół dotykając swojej cipki, myśląc "Chociaż to co zrobił było naprawdę przyjemne," później dodała "był taki agresywny a zarazem delikatny, wiedząc jak sprawdzić kobiecie przyjemność". Kiedy zaczęła symulować swoją łechtaczkę cichutko jęczała zamykając oczy jednocześnie ściskając swoją pierś. Szkolna pielęgniarka jednak poczuła że to nie wystarczy i włożyła dwa palce w cipkę wyobrażając sobie park, nagle tak głośno jęknęła że się usłyszała co wyrwało ją z transu rozkoszy. Upadła na kolana "Matko Święta o czym ja myślę, to takie nieprzyzwoite" pomyślała kobieta potwornie się rumieniąc. Ogarniając swe myśli, wstała z podłogi, wzięła ręcznik, wytarła się dokładnie piersi, brzuch, plecy, miejsca intymne, nogin oraz jędrną pupę, następnie założyła jedynie szlafrok nie mają nic pod spodem i wyszła z łazienki. Nijou-sensei skierowała się najpierw do kuchni i zrobiła coś czego się po sobie nie spodziewała. Otworzyła lodówkę rozglądała i zobaczyła butelkę sake, wyciągnęła ją oraz położyła na blacie, potem sięgnęła do szafki by wyjąć niewielką literatkę. Kobieta położyła szklankę na blat, następnie nalała sobie pół szklanki trunku odkładając potem butelkę z powrotem do lodówki. Szkolna pielęgniarka wzięła głęboki oddech zamykając oczy zaczęła pić sake co miało dodać jej odwagi gdy skończyła odłożyła naczynie do zlewozmywaka. Odwróciła się, po czym poszła w stronę sypialni z lekkim niepokojem. Kobieta stanęła przed drzwiami, lekko westchnęła "Nie ma już odwrotu" pomyślała i weszła do pokoju, gdzie czekał na nią zboczony pluszowy niedźwiedź.

Rudolf patrzał z gwiazdkami w oczach jak niebieskowłosa piękność wchodzi do sypialni ubrana jedynie w różowy szlafrok. Męskie instynkty pluszaka zaczęły dochodzić do głosu.

Aki usiadła obok misia i zapytała zestresowana - Co mam zrobić?

- Najpierw wstań i rozbierz szlafrok, chcę cię zobaczyć w pełnej krasie - odpowiedział Rudolf spokojnie.

Nijou wstała odwróciła się w stronę pluszowego niedźwiedzia, po czym zaczęła powoli ściągać odzienie z swego seksownego ciała. Kiedy to zrobiła obróciła się z dwa razy, by zboczony miś mógł ją ocenić czując zawstydzenie i irytację.

Następnie stanęła przodem do niego zakrywając piersi i waginę pytając - Co teraz mam zrobić?

- Połóż się na łóżku i nie zakrywaj żadny swoich miejsc intymnych ani pierś. - oznajmił pluszak ze sprośną miną.

- Dobrze - powiedziała szkolna pielęgniarka rumieniąc się.

Aki położyła się na łóżku nic nie zakrywając, wyczekując na misia i jego ruch. Nie musiała długo czekać Rudolf wskoczył na nią prosto między jej wielkie cycki które miały miseczek K. Pluszak bawił się jej piersiami na początku delikatnie je pieszcząc sprawiając że kobieta lekko jęknęła z przyjemności. Wyczuwając że sprawia przyjemność kobiecie zaczął być być agresywniejsze i nic jej pocierać jej cycki. W końcu znużył się wni i udawał że pływa między nimi solidnie pocierają je swoimi łapkami.

Aki zaczynała czuć niebywałą przyjemność i to ją przerażało, jęcząc krzyczała - O nie za chwilę, chyba osiągnę swój limit!

- Spokojnie ślicznotko to dopiero początek. - uspokajał ją miś.

Nagle wyszedł jej piersi stając na niej, po czym zaczął symulować jej sutki sprawiając, że piszczała z jeszcze większej rozkoszy. Robiąc tak przez kilka minut uznał, że czas na zakończyć pierwszą fazę jego planu. Przystawił swój pyszczek do jej lewego cycka ciekawiając kobietę, po czym zaczął go ssać co zupełnie zaskoczyło Nijoun zupełnie. Następnie zaczął ssać prawy cycek Aki, powoli doprowadzając ją do zatracenia się w rozkoszy. Później kursował swoim pyszczkiem między jej piersiami symulując sutki oraz je ssąc, aż w końcu wziął oba do buzi doprowadzając szkolną pielęgniarkę do pierwszego orgazmu.

Nijou-sensei leżała na łóżku dysząc z rozkoszy będąc dalej pod wpływem ekstazy. Rudolf jednak nie zamieżal dawać jej odpocząć obniżył ię w kierunku cipki nauczycielki rozchylił jej nogi i patrzał na jej intymne miejsce.

Aki to zauważyła i prosiła - Proszę daj mi chwilę oddechu, bym mogła nabrać siły.

- Nieee. - odpowiedział sprośnie miś.

Kiedy odmówił zaczął łapkami symulować swoimi łapkami cipkę kobiety sprawiaję że zaczeła głośnio jęceń i się wiercić z przyjemności którą odczuwała. Rudolf wepchnął prawa łapkę do jej waginy sprawiając, że jeszcze mocniej piszczała mimo że dalej była wrażliwa po pierwszym orgazmie. Pluszowy niedźwiedź postanowił że czas doprowadzić znów Nijou-sensei do ekstazy i przystawił swój pyszczek do jej cipki, a następnie zaczął ssać jej łechtaczkę. Sprawiło to że Aki wygięła swoje ciało w łuk czując już jedynie przyjemność, a jej umysł nie mógł już o niczym innym myśleć jak tylko o rozkoszy, którą sprawiał jej pluszak. Wkrótce miś doprowadził ją do drugiego orgazmu co sprawiło że krzyczała jeszcze głośniej. Wyczerpania Aki leżała na łóżku ciężko dysząc "Boże nie wiem dlaczego ale ten pluszak jest naprawdę dobry w tego typu rzeczach" pomyślała z uśmiechem dalej drżąc z rozkoszy.

Kiedy chwilę odpoczęła zauważyła, że siedzi i patrzy na nią sprośnym wzrokiem a następnie zapytał - Gotowa na kolejną rundę?

- Tak - powiedziała kiwając głową i dalej pojękiwajac po doznanej przyjemności.

Rudolf wstał wtedy i wysunął watę z krocza, która zaczęła się przekształcać na oczach szkolnej pielęgniarki. Chwilę później jej oczom ukazał się dwudziesto centymetrowy penis który był cały biały. Zdała sobie wtedy sprawę że zaraz straci swoje dziewictwo i to z pluszowym niedźwiedziem.

Rudolf podszedł do zdezorientowanej Aki, po czym wycelował swojego kutasa prosto w jej cipkę, lecz zanim zaczął w nią wchodzić zapytał - Jesteś gotowa?

Nijou-sensei skinęła jedynie głową, wiedząc że zaraz straci swoją czystość. Pluszowy niedźwiedź wchodził w nią delikatnie słysząc jej głos, gdy był w połowie zobaczył jej z jej waginy leci trochę krwi "Ona jest albo raczej była dziewicą" zapytał w myślach retorycznie. Następnie tylko spojrzał na kobietę i widząc jej pozwolenie, jednym błyskawicznym ruchem wszedł w nią cały co sprawiło że kobieta wygięła się w łuk. Mając niewielkie łezki w oczach "Moje dziewictwo właśnie zostało zabrane" pomyślała Nijou. Rudolf zaczął najpierw powoli wyciągać i wkładać swojego penisa, by Aki mogła się przyzwyczaić, czuł jak jej wnętrzności go ściskają. Słuchał też jęków kobiety, które powoli zmieniały się z jęków bólu w jęki przyjemności, gdy wchodził w nią. W końcu Nijou nie czuła już nic poza rozkoszą płynącą z seksu, a jej krzyki stawały się coraz przyjemniejsze. "Boże jak mi dobrze, on sprawia mi taką przyjemność o jakiej nawet nie śmiałam marzyć" pomyślała Aki ciesząc się, każdym pchnięciem pluszowego niedźwiedzia. Piersi nauczycielki Jak i biodra falowały z każdą chwilą penetracji dając jej wielká rozkosz. W pokoju natomiast unosił się zapach seksu i pożądania. Rudolf widząc że szkolna pielęgniarka zatraca się w przyjemności zaczął pchać mocniej i szybciej dochodząc do jej łona.

- Taaak! Mocniej! Proszę więcej i szybciej! - krzyczała Nijou-sensei poddając się całkowicie przyjemności, którą zadawał jej pluszak.

Rudolf czuł że zbliża się jego limitu zaczął pchać mocniej mówiąc - Aki zaraz dojdę!

- Ja … też …, dojdźmy raaazem … spuść się … we mnie. - jęczała nauczycielka zatracona już w rozkoszy.

Pluszowy niedźwiedź pchał szybciej, czując jak cipka Nijou coraz mocniej ściska mu penisa. Wkrótce gorąca sperma zaczęła się wylewać w łono kobiety, Rudolf chrząknął zalewając cipkę Aki po same brzegi. Szkolna pielęgniarka też czuła, że zaczęła już szczytować, a jej soki mocno tryskały z jej cipki jęcząc jak najgłośniej gdy ogarniała ją rozkoszy.

Miś wyjął z niej swojego kutasa padając na plecy dysząc z zmęczenia. Nijou też ciężko oddychała po trzecim orgazmie czuła wręcz jak jej ciała drży z przyjemności.

Rudolf spojrzał na Aki, która znajdowała się w totalnym bałaganie, patrzał na jej cipkę z której wyleała się sperma ze śladami krwi, po przerwaniu błony dziewiczej dziewczyny. Miś widział jak pot spływa po ciele kobiety a przede wszystkim patrzał na jej duże piersi. Właśnie wtedy jego erekcja się od odnowiła.

Wstał na swe pluszowe nogi i poszedł do głowy Nijou-sensei patrząc zboczonym wzrokiem powiedział - Chcę byś mógł wyczyściła.

Aki wiedząc co ma na myśli skinęła głową mówiąc - Dobrze.

Szkolna pielęgniarka zaczęła najpierw lizać dużego penisa Rudolfa, potem go całowała, a na końcu włożyła jego kutasa w usta. Pluszowy niedźwiedź odchylił głowę do tyłu czując wielką przyjemność. Język Aki wirował wokół misiowego penisa niczym wir wodny sprawiając że po chwili zaczął pulsować. Rudolf czując że zbliża się do wytrysku chwycił głowę Nijou i zaczął wpychać swego kutasa głęboko do jej gardła szybkimi ruchami. Kobieta miała problemy z oddychaniem gdy wielki penis penetrował jej gardło a z jej oczu leciały łzy. Kilka minut później pluszowy niedźwiedź wypuścił spermę prosto do jej gardła. Aki czuła jak nasienie wypełnia jej buzię, gardło oraz brzuch by się nie udławić zaczęła pić gruszką maź. Rudolf upadł na plecy by chwilę odpocząć podczas gdy Nijou-sensei leżała trzęsąc się z rozkoszy.

- Uhh. Naprawdę miałem rację co do ciebie moja pani. - oznajmił pluszak sprośnym głosem.

Nauczycielka nie miała sił by odpowiedzieć, jedynie jęczała z przyjemności, ponieważ po raz kolejny doznała orgazmu. Rudolf po chwili wstał i zaczął obracać Aki na brzuch. Kiedy kobieta znalazła się na brzuchu, pluszowy niedźwiedź rozchylił jej pośladki, przygotowując się do penetracji jej odbytu.

Nijou spostrzegła się co jej partner próbuje zrobić - Nie proszę tylko nie tuuuu!

Nim zdążyła dokończyć wielki kutas wszedł w nią tak szybko że wybiega się w łuk. Rudolf zaczął ją powoli pieprzyć w dupę a kobieta krzyczała z bólu, łamiącym głosem prosiła by przestał lecz miś nie słuchał. Jednak ból nie trwał długo po chwili Aki zaczęła czuć przyjemności na przemian z bólem.

W końcu po kilkunastu pchnięciach odczuwała już tylko przyjemność - To niesamowite! jak przyjemnie!

Rudolf zaczął pchać mocniej i szybciej dokładnie penetrując nauczycielkę, która znajdowała się w rui. Biodra Nijou falowały w przód i tył z każdym pchnięciem, a jęki były coraz głośniejsze. Wkrótce jego penis zaczął coraz bardziej pulsować, aż wypuścił potężną dawkę nasienia. Jednak to nie był jeszcze koniec Pluszowy niedźwiedź był pełen wigoru i po chwili znowu zaczął pieprzyć cycatą niebieskowłosą pięknością w jej cipkę w różnych pozycjach. Oboje kochanków dyszała z przyjemności a po chwili zasnęli Aki przytuliła mocno Rudolfa do swych piersi i zasnęła ze zmęczenia.

Następnego dnia rano Rudolf obudził się w ramionach Aki, która wyraźnie słodki spala rumieniąc się mamrocząc - Rudolf, więcej, chcę więcej.

"Cholera. Jest taka łódka że mam ochotę ją znowu przelecieć ale dam jej jeszcze chwilę pospać" pomyślał miś. Wyszedł z jej objęć niepostrzeżenie, zostawiając ją samą dalej śniącą o nim w sypialni. Po wyjściu z ich pokoju miłości, Rudolf postanowił przygotować kobiecie śniadanie w ramach podziękowania za upojna noc. "Pomyślmy co by jej tu zrobić" pomyślał pluszak. Postanowił zrobić kobiecie zdrowie śniadanie które zapewni jej energię na cały dzień. Po kilkunastu minutach przygotował kawę na rozbudzenie, a do jedzenia ugotował ryż, szparagi, fasolkę i miso. Kiedy skończył wrócił do sypialni by obudzić Aki, gdy otworzył drzwi zobaczył kobietę dalej śpiącą, lecz z rozłożonymi nogami wtedy jego instynkt przejął nad nim kontrolę.


W południe tego samego dnia Aki siedziała w swoim gabinecie pielęgniarki, trzymając głowę na blacie i rozmyślała o tym co się rano stało. Na samą muś rumieniła się tak że jej twarz była czerwona jak pomidor "Matko co ten zboczony miś sobie myśli" pomyślała podnosząc głowę oraz odchylając się lekko do tyłu. Popatrzyła przez okno nieobecnym wzrokiem, po czym zamknęła oczy.

Dzisiejszy poranek.

Aki spała na w swoim łóżku śniąc o namiętnej nocy jaką zafundował jej Rudolf. Jednak coś nagle poczuła między swoimi piersiami, była to silna przyjemność otworzyła oczy i ujrzała Rudolfa, który owinął swojego penisa między jej piersi uprawiając z nią miłość hiszpańską. Kobieta nagle zaczęła wydawać z siebie jęki rokoszy, ponieważ to co robił jej miś było naprawdę przyjemne.

Pluszak spostrzegł się wtedy że Aki nie śpi i powiedział - Dzień dobry moja pani.

- Co ty robisz? Ahhhh - jęczała Nijou-sensei czując fale rozkoszy.

- Nie widać właśnie się z tobą kocham. - odpowiedział sprośnym głosem Miś.

- Proszę przestań. Zaraz …. muszę wychodzić … do pracy - jąkała się kobieta wyraźnie podniecona.

- Spokojnie zdążysz, - ciągnął dalej - ale najpierw zaznasz trochę rozkoszy.

Wtedy zaczął pchać mocniej mówiąc - Wychodzi.

Uważał Aki swoją spermą od twarzy, aż po piersi, a ona dostała porannego orgazmu z tego wszystkiego. Później Rudolf przesunął się w dół rozchylił nogi kobiety i włożył w nią swojego penisa po same jaja. Kiedy Nijou poczuła misiowego kutasa w sobie wygięła się w łuk jęcząc najgłośniej jak się da gdy pluszak zaczął ją penetrować. Nauczycielka jęczała czując narastającą przyjemność gdy w jej cipce duży kutas wchodził w nią i pulsował.

Aki po chwili już zatraciła się w rozkoszy - Niesamowite! Twój penis jest niesamowity! Chcę go więcej! Pchaj go mocniej!

"Widać że już się zatraciła w tej rozkoszy" pomyślał Rudolf penetrując szkolną pielęgniarkę, jeszcze agresywniej widząc jak jej piersi falują pod wpływem jego pchnięć. Wkrótce kobieta poczuła coraz szybsze pchnięcia wiedziała, że zaraz pluszowy niedźwiedź napełni ją swoim nasieniem którego tak zaczęła pragnęła.

- Aki ja zaraz dojdę! - krzyczał Rudolfa jeszcze szybciej ją penetrując.

- Dobrze, ją też. Skończ w środku! - powiedziała Nijou głosem który toną w rozkoszy.

- Dochodzę! - chrząknął pluszak i wypuścił nasienie prosto w jej łono.

- Cudoownee! - krzyknął z rozkoszy doznając drugiego orgazmu.

TERAZ!

Rozmyślając Aki strasznie się rumieniła "Raczej żyjąc z nim nie zaznam nudy". Po kilku godzinach w szkole zaczęła czuć gorąco i nieswojo, ponieważ nie mogła przestać myśleć o Rudolfie oraz jego dużym penisie. W cipce robiło jej się mokra na samom myśl o jej pluszowym kochanku z którym chciała się kochać jak najwięcej. Wtedy zdała sobie sprawę że chyba się zakochała w pluszaki "Chyba wariuje przecież to pluszowa zabawka" pomyślała, jednak dodała w myślach "Chociaż posiada własną osobowość i jest dość szczery oraz umie dogodzić kobiecie w łóżku". Po godzinie rozważań za i przeciw postanowiła sprawdzić czy to tylko przelotne zauroczenie spowodowane pożądaniem czy też coś więcej.

Wracając do domu przechodziła obok sklepu z bielizną i coś ją naszło, że weszła do środka zaczynając przeglądać seksowne odzienie. Wkrótce wybrała trzy pary bielizny czarną koronkową z pasem do pończoch, koronkową białą i prześwitującą koszulę nocną z fioletowymi majtkami.

Kiedy przyszła do domu czekał na nią romantyczna obiadokolacja, kobieta była naprawę wniebowzięta tym jak starał się jej pluszak. Zaczynała dostrzegać dobre strony tego układu, który zawarła poprzedniego dnia.

Aki najpierw wzięła kąpiel a potem zasiadła do stołu Rudolf jedynie patrzył jak jego nowa właścicielka zajada się obiadem pytając - Jak miną ci pani dzień?

- Dobrze tylko przez ciebie nie mogłam się skupić na pracy. - obwiniała go jednocześnie nieświadomie prowokując.

- Ooo. Czyli musiałem ci nieźle dogodzić wczoraj i dziś rano. - powiedział miś z zboczonym tonem.

- Ehhh - westchnęła Nijou-sensei dodając poważnie - Nawet o tym nie myśl.

Na próżno było jej ostrzeżenie kiedy pluszowy niedźwiedź doskoczył do niej i zaczął ją pieścić po cyckach.

Aki zaczęła czuć powoli narastającą przyjemność, jednak mimo, że tego bardzo chciała odsunęła pluszaka i powiedziała - Poczekaj aż skończę ten pyszny posiłek, a potem odczekaj piętnaście minut i przyjdź do sypialni.

- Oho, tu mnie zaciekawiłaś - odparł Rudolf wyraźnie zainteresowany słowami kobiety.

Pół godziny później Rudolf wszedł do sypialni i zobaczył Aki w seksownej czarnej koronkowej bieliźnie.

- Łał postarałaś się i coś mi się wydaje że musisz być nieźle pobudzona. - stwierdził miś z udawaną ciekawością.

- Nie mów tak, to żenujące. - odparła szkolna pielęgniarka wyraźnie zawstydzona słowami pluszaka.

- No nic to czas zacząć degustację. Smacznego! - powiedział pluszowy niedźwiedź i z rozbiegu wskoczył prosto na piersi Nijou-sensei.

Rudolf zaczął macać jej piersi delikatnie, aby dokładnie przygotować i zadać swojej kobiecie dużą przyjemność. Piersi Aki falowały, gdy miś się nimi zabawiał pocierając je swoimi łapkami. Nijou czuła narastającą rozkosz w każdym zakamarku jej ciała. Kiedy pluszowy niedźwiedź tak zabawiał się jej piersiami nie mógł dłużej czekać zerwał z niej stanik odsłaniając jej piękne nagie piersi o miseczce K. Zaczął symulować jej sutki a później sprawiając że kobieta jęczała z przyjemności, następnie zaczął je ssać dość agresywnie. Czując to Aki wygięła swoje ciało w łuk gdyż uderzyła ją potężna fala przyjemności, a następnie padła na plecy. Rudolf czując narastające w nim pożądanie wyjął swego fiuta i zaczął uprawiać z nauczycielką miłość hiszpańską. Pluszak pchał swego kutasa między cyckami Nijou sprawiając jej ogromną rozkosz. Jęki szkolnej pielęgniarki było słychać w całym domu w końcu podniosła głowę i zobaczyła jak penis misia rusza się między jej piersiami.

Czuła jak pal jej kochanka pulsuje i krzyczała z przyjemności - Daj mi ją! Chcę spróbować twojej niebiańskiej spermy!

Wtedy Rudolf chrząknął, a z jego penisa wystrzeliło nasienie w dużej dawce natomiast Aki z dostała z tego orgazmu. Miś się obniżył gdy Nijou zlizywała spermę z swoich palców, rozchylił nogi kobiety odsunął jej czarne majtki na bok po czym skierował czubek swego fiuta prosto w jej cipkę. W końcu w nią wszedł jednym szybkim ruchem sprawiając, że jej ciało wygięło się w łuki i dostała o samego włożenia drugiego orgazmu. Widząc to powoli penetrował waginę Aki, powodując że jęczałam bardzo głośno a jej zapach unosił się po całym pokoju. W pewnym momencie, obrócił kobietę prawy bok i zaczął ją pieprzyć bardzo agresywnie klepiąc ją w tyłek, aż nie stał się czerwony.

- Tak … mocniej! - jęczała Nijou z wyraźnymi rumieńcami.

Wkrótce Aki jak i Rudolf czuć, że oboje zaraz dojdą. Pluszowy niedźwiedź przyśpieszył pchnięcia w cipkę Nijou, sprawiając że zaczęła częściej jęczeć z rozkoszy.

- Dochodzę! - chrząknął głośno miś pompując prosto w łono szkolnej pielęgniarki olbrzymią dawkę spermy.

- Ja też! - jęczała Aki doznając orgazmu oraz wytrysku i wyginając ciało w łuk z tej przyjemności.

Kiedy tak leżeli o dysząc po dobrym seksie Nijou ujęła dłoń Rudolfa kładąc drugą rękę na brzuchu mówiąc - Teraz będziesz musiał wziąć odpowiedzialność. Zdrady nie wybaczę.


Proszę o komentarze i subskrypcje gdyż to daje mi zapał do robienia coraz więcej fanfików oraz motywację do tego by były jak najlepsze.