Prolog

Gdzieś w środkowej Europie, w krainie szumiących lasów, pachnących kwieciem łąk , pól czerwonych maków na Monte Cassino i przydomowych ogródków kryjących bratki leży różowy dworek. Należy do najważniejszego rodu Polskiego, Łukasiewiczów, sprawujących władzę od zamierzchłych słowiańskich czasów. Głowa rodziny- Polska, lub inaczej Feliks, to kochający brat dla swojej siostry – Warszawy, a dokładnie Alicji Marty Jadwigi (w skrócie Alicji), miłościwy pan i wspaniały dowódca wojsk dla swoich rodaków oraz oddany przyjaciel dla swojego kompana - Litwy, zwanego Torisem. Jego największym wrogiem jest pan wschodu, król zimna syberyjskiego, kompan Generała Zimy oraz miłośnik Wódki, Ivan Braginsky, władca i personifikacja Rosji oraz Związku Radzieckiego. W jego sercu nadal nie zagoiły się rany które Ivan zadał mu podczas I i II Wojny Światowej. Lecz przez ten jeden dzień musiał zapomnieć o różnicach dzielących go ze swoimi sąsiadami. Warszawa miała uczestniczyć w swojej pierwszej Światowej Konferencji. Feliks bał się że jego mała siostrzyczka może być odtrącana lub nawet niezauważana przez inne państwa, co mogłoby zaważyć na szali losu o sile jego ziem. Pełen zmartwień włożył swój mundur wojskowy na który przypiął wszystkie odznaki, które przypominały mu o dawnych walkach i o dawnej potędze. Spojrzał na błyszczący awers orderu Virtuti Militari. W jego umyśle przemknął ten dzień, gdy został mu on wręczony przez ówczesnego króla jego, Stanisława Augusta Poniatowskiego za cnotę i dzielność rycerską. Ale w tej chwili był już XXI wiek, czyli czas na nowe zwycięstwa i nowe porażki. Poszedł różowym korytarzem, mijając portrety swoich królów do pokoju swojej słodkiej stolicy, siostry umiłowanej. Otworzył czarne, hebanowe drzwi i powiedział

- Warszawo, musimy już jechać, za 3 godziny zacznie się szczyt a ty nie chcesz się spóźnić, prawda? Wiem jaki ten dzień jest dla Ciebie ważny.

- Dobrze, Polisiu, już idę. Tylko wepnę we włosy nasz narodowy kwiat, fioletowy bratek, symbol naszych zwycięstw i porażek.- powiedziała brązowowłosa panienka o bladej twarzy i zielonych oczach w Polskim mundurze. Wiedziała że czeka ją świetlana przyszłość na nieboskłonie Europy. Nie wiedziała że od dzisiejszego dnia jej życie zmieni się nie do poznania… Wreszcie przestała być małą iskierką w cieniu swego brata…